W Starogardzie (powiat łobeski, gmina Resko), przy skrzyżowaniu dróg wojewódzkich nr 148 i 152, znajdują się malownicze ruiny pałacu rodu von Borck. To miejsce skłania do refleksji nad przemijaniem, ale też nad kunsztem dawnych architektów. Do dzisiaj pozostało kilka zabudowań, w tym kwadratowy budynek wieżowy i frontowa ściana z herbem rodu. Herb przetrwał próby czasu, wandalizm i pogodę. To znak dawnej tożsamości i potęgi rodu, który przez stulecia kształtował krajobraz Pomorza Zachodniego. Na samym szczycie tympanonu, nad herbem - natura „dołożyła” swój element – duże gniazdo uwiły bociany, stając się nowymi gospodarzami tego miejsca.

 

Starogard, herb na frontowej ścianie pałacu rodu von Borck, fot. 09.11.2014, SNW

 

Starogard, herb na frontowej ścianie pałacu rodu von Borck, nad herbem bocianie gniazdo, fot. 09.11.2014, SNW

 

Starogard, frontowa ściana pałacu rodu von Borck, fot. 09.11.2014, SNW

 

W centralnym punkcie frontowej ściany pałacu, otoczony kruszejącą cegłą, przetrwał herb rodu von Borck - symbol tożsamości i historii rodu. Na tarczy wyraźnie widać dwa wspięte wilki, a powyżej bogato zdobiony hełm rycerski. Poniżej tarczy jest data MDCCCXL, co oznacza rok 1840 i wskazuje na czas przebudowy lub otrzymania tytułu hrabiowskiego. Poniżej - napis Stargordt – to dawna, niemiecka nazwa miejscowości Starogard. Dumny symbol potężnego niegdyś rodu dziś sąsiaduje z odpadającym tynkiem, wyrastającą z gzymsów trawą i bocianim gniazdem.

 

Starogard, pozostałości pałacu rodu von Borck, m.in. kwadratowy budynek wieżowy, fot. 09.11.2014, SNW

 

Pałac, który do 1945 roku tętnił życiem, dziś jest już tylko szkieletem dawnej świetności. Patrząc na puste otwory okienne i niszczejące mury, można sobie tylko wyobrazić luksus, jaki panował tu jeszcze sto lat temu. Barokowe szafy, meble w stylu empire, kryształowe żyrandole, gobeliny haute lisse*, cenne obrazy i księgozbiór oraz pozostałe wyposażenie pałacu w Starogardzie świadczyło o ogromnej fortunie rodu von Borck. Henning von Borck z żoną Hanneliese z domu von Zitzewitz opuścili pałac w lutym 1945 roku myśląc, że do niego powrócą. W pałacu pozostała służba i polscy robotnicy przymusowi. Krótko po wkroczeniu do Starogradu Armii Czerwonej pałac został zniszczony. Pożar strawił wyposażenie i zamienił pałac w ruinę.

 

Za pałacem jest zapuszczony park z ciekawymi okazami drzew, który mógłby zostać atrakcją gminy, gdyby ktoś pomyślał o jego rewitalizacji. Odbudowa pałacu to ogromne przedsięwzięcie, mimo to w 2013 roku lokalne władze samorządowe uważały, że jest możliwa (źródło: wikipedia). Czas mija, lepiej zamiast tylko mówić zająć się parkiem, a pałac pozostawić trwałą ruiną. Prościej i taniej jest doprowadzić park do takiego stanu, że spacer w nim stałby się przyjemnością.  

 

 *WYJAŚNIENIA:

gobeliny haute lisse  - to określenie oznacza potężne tapety materiałowe, które szczelnie zakrywały mur od sufitu do podłogi i pełniły dwie funkcje:

- Dekoracyjną: Pokazywały bogactwo i herb właściciela.

- Praktyczną: Docieplały kamienne lub ceglane ściany pałacu (działały jak dodatkowa warstwa izolacji).

To była "ekstraklasa" wyposażenia wnętrz – coś jak posiadanie dziś unikatowego dzieła sztuki światowej klasy. 

 

BLISKO:

WIADUKT nad rzeką Regą w pobliżu Worowa,

WIADUKT nad rzeką Regą w pobliżu Prusinowa,

Łosośnica, budynek gospodarczy z napisem: PRECZ Z ZAKUSAMI WOJENNYMI (około 20 km w kierunku Nowagardu).

Komentarze  

0 #4 Wlademar 2026-02-02 22:47
Jeśli pan Ignacy latem nie chce przebywać nad brzegiem morza to mogę panu zaproponować np. Wielkopolskę :
- Muzeum Ziemiaństwa w pałacu w Dobrzycy pow. pleszewski
- Pałac Radziwiłłów w Antoninie pow.ostrowski
- Rezerwat Zawodzie w Kaliszu i wiele ciekawych kościołów oraz ratusz z wystawą multimedialną
i z wejściem na wieżę ratuszową.Prawd ziwą
gratką w ratuszu jest przejść się obok pracującego mechanizmu zegara ratuszowego .
Cytować
0 #3 Ignacy 2026-02-02 21:40
Czy wszyscy turyści muszą przebywać latem tuż przy brzegu morza, dużo ludzi lubi miejsca kameralne, nieoczywiste i z historią, jadąc rowerem z Łobza, albo Bełcznej fajnie byłoby zatrzymać się przy np. ruinach w Starogardzie, a gdyby jeszcze w lepszym stanie był ten park, podzielam - jak w artykule: rewitalizacja parku krajobrazowego jest dobrym pomysłem, czyli zobaczyć, chwilę odpocząć i pojechać dalej, nie wszyscy lubią latem siedzieć w tłumie na molo :)
Cytować
0 #2 Waldemar 2026-02-01 22:06
Może ciekawsze byłoby zwiedzanie Muzeum Rybołówstwa Morskiego w Świnoujściu znajdujące
się w dawnym budynku ratusza z roku 1806.
Drugim ciekawym tematem jest historia mola
w Międzyzdrojach które dzierżawią Niemcy. Zwiedzałem je, mam zdjęcia, napisałem
artykuły. Takie ruiny czy dziwne murale mnie
nie przyciągają. Na pewno w województwie zachodniopomors kim czy nawet w Europie są ciekawsze miejsca jak jeziora, parki ,jaskinie, pałace i dwory, muzea czy np. jakieś biografie wybitnych obywateli .
Cytować
-1 #1 Ignacy 2026-01-31 20:28
Pożar poprzedziły makabryczne zdarzenia,
które zostały opisane przez Rafała Gręźlikowskiego:

W pałacu, po wkroczeniu Armii Czerwonej, żołnierze radzieccy zgwałcili i zamordowali kilka kobiet. W odwecie mieszkańcy (prawdopodobnie Niemcy, oraz Polacy z robót przymusowych) nocą pojmali i obezwładnili pijanych żołnierzy i spalili ich żywcem. Zamordowane kobiety potajemnie pochowali w zbiorowej mogile na miejscowym cmentarzu. Rosjanie nie mogąc odnaleźć sprawców spalili pałac. Niedługo po tym zdarzeniu w Starogardzie został postawiony pomnik ku chwale radzieckim żołnierzom.

Więcej na stronie:
https://web.archive.org/web/2013
0928065858/http://zamczyska.blog.
onet.pl/2010/11/12/51-ruiny-palacu
-w-starogardzie-lobeskim-i-opowiesc
-o-radzieckiej-zbrodni/
Cytować

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież