Maszynopis Danuty Szyksznian - Droga do Saratowa
- Szczegóły
- Utworzono: 16 listopad 2025
W archiwum SNW znajduje się maszynopis wspomnień Danuty Szyksznian, przedstawiający wstrząsającą historię męczeństwa dziewiętnastoletniej Polki z Wilna, która za udział w Armii Krajowej została skazana przez stalinowskie władze na niewyobrażalne represje. Autorka przeżyła całą gehennę katorgi w sowieckich więzieniach i syberyjskim łagrze i ponad 50 lat od tych wydarzeń (w latach 90. XX wieku) na 174 stronach opisała nie tylko historię swojej tragedii, ale także losy współtowarzyszek niedoli. Napisała o okrucieństwie oprawców, ale nie zapomniała też o odruchach człowieczeństwa ze strony niektórych strażników.

Jeden z oprawców - śledczy lejtnant Rajak - rysunek Wiktora Strzałkowskiego w maszynopisie "Drogi do Saratowa", Archiwum SNW
Maszynopis "Drogi do Saratowa" to cenny dokument historyczny, wzbogacający wiedzę o represjach stalinowskich, jakie stosowano przeciwko ludności polskiej Wilna, Wileńszczyzny, jak i pozostałych ziem wschodnich, należących przed Drugą Wojną Światową do Polski. W 1944 r., zaraz po "wyzwoleniu" tych ziem spod okupacji hitlerowskiej przez Armię Czerwoną, władze sowieckie przeprowadziły kolejną falę represji i dyskryminacji ludności polskiej. Dotyczyła ona w największym stopniu patriotycznej młodzieży polskiej walczącej z okupantem hitlerowskim w szeregach Armii Krajowej, a także biorącej udział w wyzwalaniu Wilna w ramach akcji "Burza" i operacji "Ostra Brama". Po zajęciu Wilna pododdziały dywizji AK Okręgów Wileńskiego i Nowogródzkiego zostały podstępnie rozbrojone przez wojska sowieckie. Poprzez Obóz w Miednikach Królewskich zesłano 5700 żołnierzy do wyrębu lasów w puszczach rosyjskich, a nie mniej osób poprzez więzienia NKWD trafiło na wieloletnią katorgę w łagrach rozsianych na bezkresnych terenach nieludzkiej Ziemi Radzieckiej.
Danuta Szyksznian pisze - ... "Droga do Saratowa" to na pewno nie jest powieść, ani pamiętnik, to przeżycia i obserwacje jednej osoby, a to kropla w niezmierzonym morzu. Piszą o tym i inni, którzy ten łagier przeżyli, ale każda publikacja odkrywa nowe karty przeszłości i uzupełnia historię ludzi, którzy przeszli gehennę też przez ludzi stworzoną. ...

Fragment 124 strony "Drogi do Saratowa", Archiwum SNW

Fragment wstępu "Drogi do Saratowa", Archiwum SNW
Dr n. med. Zygmunt Węcławik, lekarz prowadzący poradnię dla kombatantów z terenu miasta Szczecina, we wstępie "Drogi do Saratowa" napisał: Autorka zadziwia doskonałą pamięcią szczegółów i faktów. Trzeba, aby te fakty historyczne poznały i przyswoiły sobie obecne i następne pokolenia. Trzeba, aby z minionej historii, z ogromnego bohaterstwa, poświęcenia i cierpień najbardziej patriotycznej części narodu z tamtych trudnych lat, przyszłe pokolenia uczyły się ofiarności dla naszej Ojczyzny - Polski. Trzeba ocalić od zapomnienia nie tylko fakty historyczne, nie tylko historię męczeństwa tych, którym udało się przeżyć, ale również pamięć o tych, którzy upodleni do granic nicości zginęli, pozostawiając swoje kości na bezkresnych obszarach Syberii. Po upływie ponad pół wieku od tamtych lat, na pewno jesteśmy dziś w większości zgodni, że trzeba wybaczyć, że droga nienawiści prowadzi donikąd. Ale wybaczyć, to nie znaczy zapomnieć. A nie zapomnieć, oznacza podjąć zbiorowy wysiłek, aby ocalić od zapomnienia historię walki i dyskryminacji naszego narodu.
Całość "Drogi do Saratowa" została podzielona na następujące rozdziały:
1. Wstęp
2. Wprowadzenie
3. Aresztowanie
4. "KOZY"
5. Ulica Słowackiego
6. Przesłuchania
7. Wykaz osobowy uwięzionych na ul. Słowackiego
8. "ŁUKISZKI"
9. Droga w nieznane
10. Łagier
11. Przedsmak wolności
12. Granica
13. Białystok
14. Podróż na Ziemie Odzyskane
15. Ilustracje graficzne Wiktora Strzałkowskiego
16. Dokumenty zwolnienia z łagru
17. Wykaz osób uwięzionych w łagrze 0321
18. Listy pisane do łagru przez rodzinę
19. Życiorys Danuty Szyksznian
W październiku 1981 r. Polska Sekcja Wileńskiej Wspólnoty Zesłańców zorganizowała wyjazd do łagru PFI Nr 0321/1 do Jełszanki koło Saratowa. Uczestnicy wyjazdu: były więzień Wacław Antoniewicz oraz syn więźnia Michała Kleczkowskiego, przekazali, że z ogrodzenia łagru i zabudowań nic nie pozostało. Nie odnaleziono mogił. Jełszankę przyłączono do Saratowa. Teren byłego łagru ludzie nazywają "polskim rejonem", dwie ulice noszą nazwę "Łagiernaja" i "Łagiernaja 1".

