|
niedziela, 06 wrzesień 2009 |
|
Marian Anklewicz
Przez sześćset lat stał w Swobnicy zamek. Stał niewzruszenie bez względu na dziejowe burze i kataklizmy żywiołów, ominęły go kule szwedzkie i bomby radzieckie. Śmiertelne ciosy otrzymał dopiero od polskiej administracji różnego szczebla i autoramentu. Kiedy 31 marca 1957 roku ówczesny wojewódzki konserwator zabytków mgr Henryk Dziurla uznawał oficjalnie zamczysko za zabytek, było to „mienie dużej wartości” podlegające szczególnej ochronie. O tym jak ta „szczególna ochrona” wyglądała świadczy dziś stan „obiektu chronionego prawem”.
Napisz komentarz (0 Komentarze) |
|
Czytaj całość...
|